WICI

.

07.12.2016

Kontrowersyjna sprawa tzw. Leśnych Dziadków i Adolfa Kudlińskiego z kieleckich wsi, oskarżonych i skazanych za posiadanie broni. Broń ta była najczęściej pozostałością po ostatniej wojnie, przechowywaną z poczuciem misji obrony i ochrony kraju. Ludzie ci mają głębokie poczucie patriotyzmu i odpowiedzialności narodowej. Zostali potraktowani jak zwykli przestępcy i skazani. Pociągnęło to za sobą kary więzienia w zawieszeniach i wysokie grzywny. Na poczet tych grzywien są pozajmowane ziemie i sprzęty rolnicze. W tej trudnej sytuacji powinniśmy się zjednoczyć i pomóc – jak się da – owym Leśnym Dziadkom.

.

25.08.2016

Po moim artykule o planowanej wizycie prezydenta Dudy 9 września 2016 na Ślęży, gdzie wspólnie z księdzem Staszakiem i Pisem Sobótki obchodzić mają zamiar 1050 lat CHRZTU POLSKI  opublikowanym na blogu Bialczynski 23 08 2016,  ja – Czesław Białczyński reprezentujący Starosłowiańską Świątynię Światła Świata oraz Piotr Kudrycki, Prezes Zrzeszenia Słowian  otrzymaliśmy pisma z Prokuratury we Wrocławiu przypominające nam jako „świadkom obrazy uczuć religijnych na Ślęży” o konieczności stawienia się w Prokuraturze Wrocław Krzyki na każde jej wezwanie pod groźbą więzienia. Nic nie wiem o żadnej obrazie uczuć religijnych na Ślęży – jeżeli już jakaś obraza była to była to obraza uczuć religijnych Rodzimowierców Polskich (…) List polecony z Prokuratury sprytnie antydatowano wewnątrz – na 18 sierpnia, podczas gdy pieczęć pocztowa pochodzi z 25 sierpnia, a list otrzymałem 31 sierpnia – czyli po publikacji artykułów z 23 i 25 sierpnia 2016 – nie za długo szedł jak na polecony priorytet?
Czesław Białczyński, 07.09.2016

prokuratura1

prokuratura2-745x1024

.Obwieszczenie-page-001

.

Treść wywiadu zamieszczonego w Gościu Wrocławskim w dniu 24.08.2016:

 

link do strony źródłowej: http://wroclaw.gosc.pl/doc/3399651.Ta-gora-nalezy-do-Chrystusa

„TA GÓRA NALEŻY DO CHRYSTUSA”

 

9 września na obchodach 1050-lecia Chrztu Polski w kościele na Ślęży będzie modlił się Prezydent RP Andrzej Duda. A jeszcze niedawno świątynia pw. Nawiedzenia NMP miała być doszczętnie zdewastowana przez neopogan. O chrześcijaństwie na śląskiej górze Tabor, zbliżających uroczystościach i walce o kościół na szczycie Ślęży z ks. prałatem Ryszardem Staszakiem rozmawia Maciej Rajfur.

Maciej Rajfur: Ślęża wciąż jest kojarzona z kultem pogańskim, rodzimowiercami słowiańskimi, a przecież tam od XII wieku stoi kościół i trwa cywilizacja chrześcijańska. Dlaczego?

Ks. Ryszard Staszak: Na Ślęży przez długi okres utrzymywała się reakcja pogańska. Poganie ciągle myśleli, że zawłaszczą ten teren. Od kilku stuleci jednak jest to góra chrześcijańska, maryjna. Na szczycie znajdują się mury kościoła z XII wieku, które są niezbity dowodem, że od ponad 800 lat trwa tam cywilizacja chrześcijańska. Warto poznać historię Piotra Włosta z czasów piastowskich. On był właścicielem góry, nie poganie. I to on w XII wieku sprowadził augustianów z Francji, którzy ewangelizowali nasze ziemie. On dał tutaj początek chrześcijaństwu. Wielu ludzi ciągle kojarzy Ślężę z kultem pogan. A my chcemy głosić prawdę. To nie jest tak, że walczymy teraz z pogaństwem. Szerzyło się ono w okolicy do XII wieku. Tak, jak w całej Polsce. Nie kwestionujemy tego, co było. Przeszliśmy przecież tzw. inkulturację, czyli proces zakorzenienia Ewangelii w różnych kulturach.

Wizyta Prezydenta RP to dla parafii Sulistrowice wielkie wydarzenie. Po tylu latach starań o ocalenie kościoła na Ślęży ta uroczystość jakby przypieczętowuje wieloletnie wysiłki Księdza, abp. Józefa Kupnego oraz lokalnej społeczności. Jak Ksiądz ją odbiera?

Jako historyczne wydarzenie nie tylko dla parafii, ale gminy, archidiecezji  i kraju. Dla nas to wielki zaszczyt z dwóch względów. Po pierwsze, Mszy św. 9 września o godzinie 10 będzie przewodniczył metropolita wrocławski abp Józef. Po drugie, to niezwykłe miejsce odwiedzi głowa państwa. Wielu próbuje zakwestionować na tych ziemiach znaczenie cywilizacji chrześcijańskiej, która dała impuls do rozwoju i jest tutaj obecna od wieków.  Obchody 1050-lecia chrztu, który przyjął Mieszko I, mają podkreślić polskie i chrześcijańskie korzenie na Ślęży. Ciągle musimy o nie walczyć, bo próbuje się nam je wyrwać.

Co to znaczy, że próbuje się je wyrwać?

Pamiętamy, że neopogaństwo zaplanowało dewastację kościoła na szczycie. Zapobiegliśmy temu, choć nie było łatwo. Rzucano nam kłody pod nogi. Sytuację określiłbym jako naprawdę krytyczną. Musieliśmy odpierać ataki ze strony nieprzyjaciół Kościoła. Wydawało się, że sprawa jest nie do rozwiązania. W tym trudnym położeniu nasz arcybiskup swoją mądrością w decydujący sposób doprowadził kościół na szczycie Ślęży do rekonsekracji. Ona przypieczętowała obecność chrześcijaństwa na wspaniałej górze. Chcę w tym momencie podkreślić, że metropolita wrocławski wspierał mnie nie tylko finansowo, lecz także duchowo, za co mu bardzo dziękuję.

To ważne, że nie był Ksiądz osamotniony w walce o piękną i ważną świątynię w urokliwym miejscu. Dzisiaj Ślęża stała się celem nie tylko wycieczek krajobrazowych, ale i pielgrzymek. Kościół Nawiedzenia NMP to miejsce regularnej modlitwy, a w dodatku atrakcja turystyczna.

Przypominają mi się słowa śp. bp Józefa Pazdura: Pan Bóg działa przez człowieka. I ja tego doświadczyłem tutaj na Ślęży. Wielu dobrych ludzi przyczyniło się do tego wielkiego sukcesu. Kościół został uratowany.

Kto jeszcze pojawi się 9 września na obchodach 1050-lecia chrztu Polski?

Będą biskupi pomocniczy z Wrocławia: Andrzej Siemieniewski i Jacek Kiciński. Przybędzie bp Ignacy Dec, ordynariusz diecezji świdnickiej, który także mnie wspierał w działaniach na rzecz ocalenia kościoła. Pojawią się także władze województwa z wojewodą dolnośląskim na czele. Zapraszamy każdego, kto tylko może przyjechać. Nie wiemy jeszcze, jak prezydent zdobędzie szczyt Ślęży. Niektórzy mówią, że wejdzie pieszo.

Pewnie nie było łatwo o obecność głowy państwa.

Zaproszenie na ten jubileusz do prezydenta Andrzeja Dudy zostało wysłane przez metropolitę wrocławskiego, wojewodę dolnośląskiego i burmistrza Sobótki. Prezydent odpowiedział pozytywnie. Objął wydarzenie patronatem i zadeklarował przyjazd. Dlatego cieszę się, że wspólnymi siłami udało się doprowadzić do uroczystości. A warto wspomnieć, że Ślęża w jakiś sposób wykracza poza granice naszej ojczyzny. Pamiętamy, że na szczycie przed rokiem modlił się ks. kardynał Joachim Meissner, przyjaciel papieża Benedykta XVI.

Nie zmienia to faktu, że wciąż musi się Ksiądz zmagać z nieprzychylnymi ludźmi. Są tacy, którym ciągle nie na rękę jest coraz mocniejszy kult Matki Bożej i Chrystusa na Ślęży.

To prawda, ale Jezus obdarza nas wytrwałością w działaniu i umacnia. Ta uroczystość 9 września to wisienka na torcie dla Pana Boga. Obecność głowy państwa i pasterza kościoła wrocławskiego pokazuje, że Chrystus wyraźnie króluje na szczycie. Ta góra należy do Niego.

Góra, którą coraz częściej nazywa się dolnośląskim Taborem.

Nawiązujemy do aforyzmów Angelusa Silesiusa, który wędrował w pielgrzymkach do Barda, do Krzeszowa i innych ważnych dla chrześcijaństwa miejsc w okolicy. Śląski poeta religijny doby baroku, który pisał utwory apologetyczne, pieśni religijne i aforyzmy o mistycznym zjednoczeniu z Bogiem podpowiedział nam trochę to określenie. Góra Tabor często wspominana jest w Starym Testamencie jako miejsce ważnych wydarzeń w historii Izraela. Mam cichą nadzieję, że Ślęża stanie się taką górą dla naszej archidiecezji.

Myślę, że to porównanie może także dotyczyć nieprzypadkowo Przemienienia Pańskiego. Na Taborze Pan Jezus przemienił się w obecności swoich uczniów. Pokazał im swoją chwałę. I teraz w cudem ocalonym kościele także przemienia się dla przybywający pielgrzymów, Jego wyznawców, Jego współczesnych uczniów i przemienia ich serca. Tutaj Bóg przemienił się również w postaci tej świątyni, która powstała z gruzów, w postaci rekonsekracji.

Doskonała myśl! I dotyczy to nie tylko społeczności lokalnej, ale całego Śląska, Polski i chrześcijaństwa. A więc zapraszamy na naszą górę Przemienienia Pańskiego!

 

Roman_Zmorski_tablica_na_Slezy

 

******

 

Co się w ostatnim czasie działo na Ślęży?

 

27.09.2010 r. w Domu Turysty PTTK na Ślęży umieszczona została rzeźba przedstawiająca Świętowita. Rzeźbę wykonał obecny prezes Zrzeszenia Słowian – Piotr Kudrycki, spełniając niejako przepowiednię Romana Zmorskiego, mówiącą o przywróceniu słowiańskiego ducha polskiemu narodowi. Rzeźba, zajmująca kawałeczek miejsca w sali jadalnej schroniska dla jednych była ową „jasną nadziei gwiazdą”, inni taktowali ją na równi z całym „dobrodziejstwem inwentarza” góry Ślęży, o charakterze której stanowią właśnie zabytki z czasów przedchrześcijańskich. Byli też wreszcie i tacy, których widok katolickiego kościoła oraz Świętowita stojących niemal obok siebie na szczycie jednej góry napawał nadzieją na normalną, zdrową koegzystencję wszystkich obywateli Polski niezależnie od wyznania. Niestety nie wszyscy potrafili pogodzić się z takim stanem rzeczy. Nagle, po trzech latach, w październiku 2013 roku, rzeźba zniknęła. Została usunięta po cichu, potajemnie. Próbując ustalić co się stało, oficjalnie dowiedzieliśmy się, że Świętowita usunęła kierowniczka Domu Turysty, bo ten… nagle już nie podobał się ludziom. Nieoficjalnie natomiast spływały do nas wciąż nowe  informacje o nękaniu, wywieraniu nacisku, a nawet zastraszaniu, jak również o powiązaniu miejscowych władz kościelnych z lokalnymi władzami świeckimi. Robota wykonana w idealnie białych rękawiczkach.

 

Zdając sobie sprawę z metod działania instytucji jaką jest Kościół Katolicki reagowaliśmy, domagając się wyjaśnień i nagłaśniając całą sprawę w mediach. Bo nie może być tak, że w Państwie konstytucyjnie gwarantującym wszystkim obywatelom równość, jednych łaska pańska (Państwa) tuczy, innych depcze kopytami na każdym możliwym kroku. Okazuje się, że nawet działając tak rozważnie, doczekaliśmy się serii pomówień i oskarżeń. Musieliśmy nawet składać wyjaśnienia na policji! Cieszy nas bezstronność tej instytucji podczas wyjaśniania sprawy. Doceniamy to.

 

Naszym kolejnym krokiem był LIST OTWARTY skierowany do papieża Franciszka oraz do Metropolity Wrocławskiego, pod którym w krótkim czasie zebraliśmy 1361 podpisów.

 

OTO PEŁNA TREŚĆ TEGO LISTU:

 

Jego Świątobliwość Papież Franciszek, Biskup Rzymu

Jego Ekscelencja Arcybiskup Józef Kupny, Metropolita Wrocławski

Szanowni Panowie, już od kilku lat możemy zaobserwować niepokojące poczynania proboszcza z Sulistrowic, pana prałata dra Ryszarda Staszaka, dotyczące braku respektu i poszanowania dla słowiańskich i celtyckich miejsc kultu na Masywie Ślęży.

Wszystkie góry w Masywie Ślęży – na tysiące lat przed przybyciem chrześcijaństwa – były świętym miejscem Słowian Zachodnich. Masyw stanowi rodzaj łącznika między światem przyrody a światem duchowym, i był miejscem wielu obrzędów z tym związanych. W tym sensie w świadomości polskich Słowian po dziś dzień Ślęża jest naszą świętą górą, tak jak Grabarka dla prawosławia czy Częstochowa dla katolicyzmu.

Dzisiaj dla wielu ludzi nie związanych z tradycją chrześcijańską, Ślęża i Radunia pozostają celem wycieczek, a dla wielu są miejscem medytacji, refleksji, pogłębiania własnej duchowości, zgłębiania tych tradycji w spotkaniu z pozostającymi tu artefaktami tych słowiańskich tradycji.

Od wielu dziesiątek lat miejsca te są intensywnie odwiedzane przez mieszkańców Wrocławia i okolic, przez ludność z całej Polski a nawet i z zagranicy, a także przez ludzi nie związanych z żadną tradycją religijną, w celu poszukiwania tych ww. historycznych i duchowych wartości czy też jako miejsce odpoczynku i rekreacji.

Od kilku lat trwa jednak sukcesywne zawłaszczanie publicznej i turystycznej przestrzeni Ślężańskiego Parku Krajobrazowego na wyłączną działalność Kościoła katolickiego. Z jednej strony przy głównym szlaku z Przełączy Tąpadła na Ślężę ustawia się znaki drogi krzyżowej, a na szczycie monumentalny krzyż, z drugiej zaś doprowadza się do usunięcia rzeźby, która jest wierną repliką posągu Światowida  znajdującego się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Rzeźba ta stała od ponad trzech lat w Domu Turysty  Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Romana Zamorskiego na szczycie Ślęży, w miejscu dla siebie najwłaściwszym, lecz została usunięta na skutek nacisków ks. Staszaka.

Taka praktyka i takie poczynania proboszcza z Sulistrowic spotykają się też z niezrozumieniem i ubolewaniem ze strony wielu członków samego Kościoła katolickiego. Duża część decyzji tutejszego proboszcza odnośnie Masywu Ślęży nie ma szerszego poparciu ze strony tutejszej ludności, a jest raczej działaniem samowolnym, łamiącym dobre obyczaje pokojowego współżycia.

W imieniu całej diaspory słowiańskiej i wszystkich osób, którym dziedzictwo słowiańskie na Masywie Ślęży jest cenną wartością, wyrażamy niniejszym sprzeciw wobec polityki lokalnych administratorów Kościoła katolickiego, polegającej na braku szacunku dla naszych wspólnych słowiańskich korzeni, bo przecież i w żyłach polskich katolików płynie słowiańska krew.

Opisane powyżej wydarzenia wpisują się niestety w daleko szerszą perspektywę. Z wielkim niepokojem obserwujemy i boleśnie odczuwamy jak przestrzeń niezależnej myśli i działania wolnych ludzkich duchów kurczy się i jest zawłaszczana przez polski kler.

Nie jest to z pewnością odzwierciedleniem ideału samego Kościoła katolickiego wg Soboru Watykańskiego II, szczególnie dotyczącego tu tematu stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, wyrażonego w deklaracji Nostra Aetate, czy też w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym, Gaudium et spes, wypowiadającej się tak pozytywnie o wartościach humanistycznych i ogólnoludzkich współczesnego świata.

Dialog, respekt i poszanowanie innych tradycji religijnych postawił sobie Kościół katolicki na tymże soborze jako czołowe wyzwania dla przyszłej drogi Kościoła w tych wiążących dokumentach soborowych.

Całe spektrum działań Kościoła katolickiego w Polsce jawi się jednak raczej jako odwrót od idei Soboru Watykańskiego II i powrót do fundamentalizmu religijnego, graniczącego często z fanatyzmem.

XXI wiek to czas pojednania. Zjednoczona Europa narodów, w której to jednoczeniu Kościół katolicki miał swój niezaprzeczalny wkład, jest oparta na tolerancji i poszanowaniu innych obyczajów i światopoglądów. Zjednoczona cała ludzka rodzina, bogata dorobkiem swoich tak różnych dróg, którymi kroczyła od początku dziejów, chce być uszanowana w swojej różnorodności. Czy także współistnienie daje się wpisać w treść nowej ewangelizacji?

Zwracamy się z prośbą do Jego Świątobliwości i Jego Ekscelencji, by uczynili co w Ich mocy, by odwrócić niedobre tendencje, by Święta Góra Słowian mogła stać się jednak miejscem POJEDNANIA i DIALOGU, nie waśni i podziału.

Z poważaniem i serdecznymi pozdrowieniami

Zespół redakcyjny kwartalnika „Słowianić” wraz z grupą inIcjatorów.

 

Niestety, 1361 osób nie doczekało się żadnej odpowiedzi. A właściwie doczekało się – odpowiedzą władz Kościoła Katolickiego jest zorganizowanie na Ślęży głównych obchodów 1050 rocznicy tak zwanego „chrztu Polski” oraz liczne mniej lub bardziej śmieszne zarzuty w stronę rodzimowierców.

 

O dalszym rozwoju wypadków będziemy informować.

 

Tymczasem zachęcamy do zapoznania się z niektórymi materiałami archiwalnymi, zamieszczonymi poniżej. Kto zaś ma chęć zapoznać się z informacjami, jakie do nas odnośnie całej sprawy kolejno dochodziły oraz z emocjami, jakie wzbudzały – można to sobie przypomnieć na stronie internetowej Czesława Białczyńskiego.

 

Światowid na Ślęży

Świętowit w Domu Turysty na Ślęży – zdjęcie archiwalne.

 

 

c59blc499c5bca-c59bwaitowid-kud-wojt71-1200x1679

 

Piotr Kudrycki (fragment artykułu):

Wróci – wróci w stare gniazdo…

Poszukiwacz, coś spokój zakłóca, coś drażni duszę i ducha. Pytanie co?

Może to myśl rozumu podstępna każe szukać w idei Religi zachodu lub wschodu, wierzeniach i kulturze Indian, Hindusów lub czarnych braci z Afryki.

Wszędzie tam jest fascynacja i piękno i wiele można z tego wnieść do swojego życia. Jednak w pieczy Matki, tam gdzie zrodzony zostałem, gdzie rodzina dom, miłość i przyjaciele, tam pełnię dla serca odnaleźć musiałem.

Kawał Lipy i dłuto  same się spotkały w akcie tworzenia w rodzącym się spokoju wewnętrznym. W harmonii z Sercem Matki Ziemi w przekazie przodków Słowian i tego miejsca gdzie, czuję, me gniazdo jest pełne.

 

***

 

cz 1

 

cz 2

 

***

 

Reportaż TVN 24: TAJEMNICZE ZNIKNIĘCIE POSĄGU ŚWIATOWIDA ZE ŚLĘŻY

do obejrzenia pod linkiem: http://fakty.tvn24.pl/fakty-ekstra,52/tajemnicze-znikniecie-posagu-swiatowida-ze-slezy,367556.html

tvn
>> Ze schroniska na górze Ślęży zniknął posąg Światowida. – To działanie rozbójnicze, ale dajemy odpór zakusom ciemnych sił – krzyczą Rodzimowiercy, którzy ów posąg wykonali i postawili w schronisku turystycznym. O całą sprawę oskarżają miejscowego proboszcza i żądają powrotu figury na swoje miejsce. O trudach bycia pogańskim bóstwem tysiąc lat po chrystianizacji Polski opowiada Mateusz Kudła. <<
***
Na gorzki deser – film nagrany przez NTV z sierpnia 2013 roku, a więc jeszcze sprzed usunięcia rzeźby Świętowita.
.
Szczególnie istotny przedział czasowy: 00:11:15 – 00:16:10
.
Po obejrzeniu tego filmu będziecie wiedzieć, dlaczego Świętowit na Ślęży tak bardzo przeszkadzał…
.