Giną święte drzewa…

drzewo-142007

 

Święte gaje przestały szumieć kiedyś,

Święte drzewa giną teraz.

Czy święta Słowiańska Dusza żyje?

To moja refleksja nad tym co widzę. Bezsiła tkanki me spowiła woalem smutku. Tylko winni się tłumaczą. Tak, też jestem winny bezsiły,  braku wiary, zaufania, dopadła grypa zła wątłe ciało. Ja jeden czy wszyscy  tak mają? Kryzysem trudno nazwać to, co się wyprawia na naszej Ziemi, Ziemi dziadów naszych. Koło życia przerywa się wszędzie, lecz przerwane życie drzew daje tu bezlitosną naganę mojej – naszej – kondycji człowieczeństwa. Zabiera się nam oznaki trwałego koła życia. Czy pustą jest już Sławska Dusza? Często sobie zadaję pytanie: czy jeszcze jest szansa na odbudowę naszych rodzimych wartości, poczucia naszej tożsamości i – chyba najważniejsze – jedności plemiennej?  Wydaje mi się, że powinienem słyszeć głosy – co możemy robić, wołajmy w sprzeciwie! Tymczasem cisza zaległa jakby grobowa. Może to jest ten czas, kiedy warto sobie w duchu zadać pytanie: jestem Słowianinem – co to znaczy? Może w pochyleniu nad pniem ściętego drzewa warto zastanowić się nad tym z czego wypływała moc naszych przodków i warto stanąć w kole plemienia. W kole mogę!!! W takim jak to robią górale po dziś dzień: chwycić się za ręce – kobieta kobietę, mężczyzna mężczyznę i jedni drugich trzymają, wspierają, a głowy podniesione patrzą w głąb wszechświata i jasne myśli w nie spływają.

W takim obrocie jest siła – to tak, jakby się galaktyka kręciła.

Marzenie to, czy coś, co poczuję?

To w każdym działaniu przynosi dobre wyniki.

Obudźmy tę siłę po cichu, a jak w nas okrzepnie, przesączy się przez każdy zakamarek istoty, wyjdźmy  i działajmy. R A Z E M.

 

Drewniana mogiła pnia duszy

Murszy się gnije życiem stanowi

Owady grzyby roślinni bracia

Siostrzane mają żywioły

Tkanka z pozoru już obumarła

Ciągnie kołowrót istnienia Wszechświata Boga Pierwszego Słowa Imienia

Korona już szumi w maleńkiej siewce

Z nasiona na korze, w korze ojca matki brata siostry dziada oparcie miała

I wykiełkowała

Szczęśliwy przypadek

Traf zgoła wypadek

Tajemnica Życia Istnienia

Bez partii kościoła systema

Jak mogła to zrobić i robi

Jest w mocy miłości czy wiary

A  listki szumią wiatrem tulone

A Ziemia wykarmi i Słońce ogrzeje

Gwiazdy rozświetlą tworząc piękne zwyczajne

SIĘDZIEJE.

 

Piotr Kudrycki

.

.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>